Ślubeo
Sesja ślubna - z cyklu Ślubeo Ekspert radzi
nowość

Sesja ślubna - z cyklu Ślubeo Ekspert radzi

Sesja ślubna, czyli wspaniała przygoda, dobra zabawa, wymagająca praca - zarówno dla Pary Młodej, jak i fotografa ślubnego, której rezultaty potrafią być najpiękniejszą ślubną pamiątką, do jakiej będziecie często i chętnie wracać z uśmiechem. Czy warto ją zorganizować? Zdecydowanie tak! Szczególnie, gdy fotograf ślubny ma tak kreatywne podejście do niej, jak nasz Ślubeo Ekspert :)

 

Dziś Agnieszka Skrzypczak zdradza tajniki sesji ślubnej, prezentując jak zazwyczaj pracuje z Parami Młodymi. Przyjemnej lektury!

 

 

Ślubeo Ekspert Agnieszka Skrzypczak— Nie mogę obiecać Wam, że będzie łatwo, szybko i przyjemnie. Ale mogę zapewnić, że z połączenia zaangażowania, odrobiny chęci i apetytu na dobre fotografie może powstać coś pięknego.

 

Dla mnie jako fotografa, który kocha się w naturalności, minimalizmie, prawdziwej miłości i gustuje w wielkich, jeszcze gorących uczuciach - śluby są urokliwym przeżyciem. I pomimo, iż goszczę na wielu takich uroczystościach, za każdym razem przyłapuję się z szerokim uśmiechem na twarzy w momencie, kiedy to składacie sobie przysięgę. Ceremonia zaślubin jest ważna i wielka niezależnie od tego, czy odbywa się w świątyni, czy urzędzie stanu cywilnego, a na przyjęcie przybędą setki osób lub w ogóle się ono nie odbędzie. Najistotniejsze, że jesteście zdecydowani na wspólny, milowy dla Was krok.

 

I dokładnie to samo uczucie, które towarzyszy Wam podczas ślubu i wesela, chcę abyście zabrali ze sobą na sesję ślubną.

 

Prócz uczuć, spakujcie jeszcze chęci, uśmiechy, naturalne gesty

i otwartość.

 

Nie gryzę, nie szczypię, nie szarpię, nie ustawiam Was jak manekina w sklepowej witrynie. W stu procentach na fotografiach macie znaleźć się Wy - po prostu, bez udawania, pozowania i kiczu (temu mówimy zdecydowanie do widzenia).

 

Sesja ślubna w plenerze

 

Doskonale, jeśli chwilę popatrzycie w lustro; świetnie, jeśli zdecydujecie, który profil macie lepszy; a jeszcze lepiej, jeśli poszperacie troszkę w morzu informacji zwanym Internetem i wyłowicie coś, co pomoże Wam podczas sesji i będzie inspiracją. Pamiętajcie, że podczas pleneru należy wyzbyć się skrępowania:

 

tu nie ma powodu do wstydu, a wręcz przeciwnie - powinna rozpierać Was duma!

 

Niech kilka pierwszych minut stanowi dla Was rozgrzewkę, a potem to już tylko zabawa!

 

W takim razie ja zapraszam Was na wycieczkę, która według mnie powinna być przygotowana specjalnie dla Was :)


Zapomnijmy więc dziś o staromodnych studiach fotograficznych, ławkach w parku, pozowaniu przy słomie i udawaniu szalonej zabawy. W XXI wieku fotografie o tematyce ślubnej nie są już przymusem, a inspirującą pamiątką, która może być nie tylko pięknym obrazem, ale i wspomnieniem, dziennikiem, dowodem pięknego uczucia.

 

Wyrwijmy się więc w ciekawe miejsce, poszukajmy niszowej przestrzeni, dopasujmy lokalizację do Waszego ubioru i do Waszych charakterów. Zróbmy z „tego czegoś” coś, czym chcecie, aby się stało: doznaniem lub tylko epizodem, inscenizacją, spektaklem, podróżą, przygodą, wyzwaniem, pokazem mody, odpoczynkiem, wypadem za miasto.


To jak? Przygoda?

 

Sesja ślubna z elementami folkloru 

 

Jeśli znaleźliście w sobie już pokłady energii i chęci, warto wyznaczyć styl, lokalizację, poszukać pasujących do Was i miejsca dodatków.


Czas start!

 

 

Jaka sesja będzie dla Was odpowiednia?


Jeszcze tego nie wiem, ale dowiem się, jak tylko bliżej Was poznam! Opowiedzcie mi o Waszych wspólnych przeżyciach, odwiedzonych miejscach, stylu życia. Bądźcie otwarci i podajcie mi o sobie informacje, dzięki którym wspólnie dopasujemy do Was styl sesji i jej miejsce. Nie bójcie się podróży! Odległości nie są wcale takie straszne, a dla urokliwej przestrzeni warto wybrać się i na koniec świata, jeśli ma to stanowić wyjątkową pamiątkę (zostaną z nami nie tylko piękne fotografie, ale będziemy mieli okazję odwiedzić ciekawą lokalizację!).

 

Na dobrą fotografię składa się wiele czynników: światło, miejsce, warunki, umiejętności, sprzęt i człowiek - w tym wypadku Małżonkowie.


Pora dnia również jest bardzo znacząca, o czym powinni dobrze wiedzieć wszyscy fotografowie, gdyż są pewne godziny (np. południe), które fotografii nie sprzyjają, a inne wręcz przeciwnie, czyli słynna „magic hour”. Istotne są również komfortowe warunki pracy - przyjemna atmosfera, miłe miejsce, ciekawi ludzie, brak pośpiechu i presji. Umiejętności i odpowiedni sprzęt to dosyć oczywista sprawa, której pozwolę sobie dzisiaj nie rozwijać.


Doskonale wiem i niestety niejednokrotnie słyszę słowa: „po co”, „dlaczego tak daleko”, „mi się nie chce”, „dlaczego tak długo”… Rozumiem, nie macie ochoty na sesję - zróbmy ją szybko, tuż za rogiem, jeśli to Wam wystarczy oraz uszczęśliwi - niech tak będzie. Ja jednak uwielbiam to pakowanie, wymyślanie nowych dekoracji i pobudkę nad ranem tylko po to, aby spędzić z Wami czas i wspólnie zrobić coś wyjątkowego.

 

Para Młoda w sesji ślubnej

 

 

Wybierzmy odpowiednie miejsce

 

Przyszła Panno Młoda, wyobraź sobie: od dziecka marzyłaś o pięknej tiulowej sukni księżniczce, a fotograf utopił ją w paskudnie brudnej rzece lub pełnym glonów morzu. A może wydałaś fortunę na piękną kreację od projektanta, a fotografie nie oddają jej wyjątkowości, a wręcz ujmują uroku - bo zabrał Was w ruiny starej i obskurnej budowli lub zaproponował sesję folklorową, której elementami dekoracyjno-zabawnymi mają być widły, taczka i gumowce. Co Wy na taki scenariusz?

 

Niestety takie sytuacje mają miejsce i to nierzadko. Ile razy można oglądać fotografie wykonane w miejskim parku, nad rzeką czy w Łazienkach Królewskich? Aby tego uniknąć, należy wiedzieć „czego się chce i czego zdecydowanie nie” lub po prostu konkretnie wycisnąć z fotografa kreatywność. Miejsc na plener w Polsce jest tak wiele, że ciężko zliczyć - za to liczą się Wasze i fotografa chęci, umiejętność szperania w sieci i  jego komunikatywność (bo w końcu w wiele miejsc trzeba zadzwonić i zapytać o możliwość fotografowania).


Trzeba się również liczyć z dodatkowymi kosztami, które przyjdzie Wam ponieść przy wynajmowaniu przestrzeni lub przy aranżowaniu dekoracji. Zdarzyć się może, że kosztów uda się całkowicie uniknąć (prócz ceny paliwa), jednak za niektóre miejsca trzeba uiścić opłatę, symboliczną lub większą (np. wynajem pięknego hotelowego pokoju).
Powiem Wam z mojego doświadczenia: WARTO!

 

Dziś nie będę wymieniała Wam konkretnych miejsc, w które można się udać, bo wiele swojego czasu na to poświęcam i nie ułatwię Wam aż tak zadania! Ale prócz parków i mitycznych parkowych ławek, zamków, pól, lasów, łąk, ogrodów, rzek i jezior, gór, Mazur i Bałtyku jest tak olbrzymia liczba cudownych, pełnych uroku i piękna miejsc, że aż wstyd nie wymyślić czegoś wyjątkowego, specjalnego dla Was :) - choć przyznać należy, że z wielu zwyczajnych miejsc kreatywny fotograf wyciśnie dobre fotografie, pomagając sobie chociażby użyciem ciekawych rekwizytów. Niemniej, aby mieć coś wyjątkowego, należy zgrać kilka czynników: miejsce, dodatki, zaangażowanie modeli oraz fotografa.

 

Para Młoda

 

 

Zadbajmy o dodatki


Skoro wspomniałam już o dodatkach, to warto zastanowić się, czy nie dodać do organizacji pleneru kilka fajnych przedmiotów: kwiaty, wianek, kolorowe, wzorzyste muchy i szelki, napisy, wstążki, aranżacje kwiatowe, lampiony itd. Są to ciekawe elementy, które odpowiednio wykorzystane mogą urozmaicić i przyciągać uwagę. Takie dodatki można zorganizować na własną rękę lub zatrudnić firmę, która stworzy coś oryginalnego.

 

 

Nie zapomnijmy o wizażu

 

Pani Młoda powinna również pamiętać, że jeżeli chce wyglądać pięknie i nieskazitelnie, to należy zadbać o piękny, pełny makijaż oraz fryzurę. Wielu fotografów ma swoje wizażystki, z którymi współpracuje, ale jeżeli nie chcecie pomocy z ich strony, warto zorganizować to na własną rękę. Dzięki temu będziecie czuć się pewniej, a co najważniejsze piękniej wyglądać na fotografiach. Podkreślone oko czy usta - takie małe rzeczy, a czynią Was jeszcze piękniejszymi.

 

 

Jak wyzbyć się stresu i tremy przed obiektywem?

 

Nawet z piękną suknią/garniturem, cudnym makijażem oraz kochanym mężem/żoną u boku może dopaść Was trema. Nie dajcie się jej pożreć. Przecież dziś szalejmy tylko w trójkę: Wy i ja (i ewentualnie ktoś do pomocy). Nie są to publiczne wystąpienia ani głośne publiczne dyskusje. Jesteśmy sami - zabawcie się w rasowych modeli i wyobraźcie, że pozujecie do włoskiego Vogue’a lub Harper’s Bazaar. Macie możliwość wykazania się, pokażcie więc drzemiący w Was temperament i zaszalejcie. Jestem przekonana, że spodoba Wam się to, a czas spędzony podczas sesji uznacie za ciekawe doświadczenie.


Jeśli obawiacie się tremy w dniu sesji ślubnej, może warto pomyśleć o rozgrzewce w postaci sesji narzeczeńskiej? To doskonały pomysł - trening przecież czyni mistrza!
 

Schody w sesji ślubnej

 

 

Kiedy na sesję

 

Ostatnią kwestią, którą pragnę dzisiaj poruszyć, jest dzień w którym należy wykonać taką sesją. Do niedawna (5-10 lat wstecz), modne było, aby sesje wykonywać tego samego dnia, w którym odbyć ma się ceremonia - zazwyczaj odbywało się to tuż przed nią: w pobliskim parku lub studio. Ja jednak pamiętam zamierzchłe czasy, w których to świeżo upieczeni małżonkowie wymykali się z własnego wesela, aby w studio wykonać kilka pamiątkowych fotografii przy namalowanych greckich kolumnach oraz zakładając na siebie kosmiczne rekwizyty. Było to wygodne, szczególnie dla fotografa, bo jego praca ograniczała się do jednego dnia zdjęciowego, nie dwóch :)


Ja oraz większość fotografów praktykujemy dziś sesje ślubne tuż po ślubie. Nie musicie przeżywać dodatkowego stresu, a mając wszystko za sobą o wiele chętniej otwieracie się na fotografie. Dzień Waszego ślubu niech pozostanie tym wyjątkowym wspomnieniem, któremu towarzyszy odrobina stresu i adrenaliny, natomiast kiedy emocje już opadną - zapraszam na sesję.

 

 


Jakie macie własne pomysły na sesję ślubną? A w przyszłym tygodniu Agnieszka Skrzypczak podzieli się z nami kilkoma poradami, jak czuć się swobodnie przed aparatem! Do zobaczenia :)

Fot.: Agnieszka Skrzypczak, Full of Lovers. Serdecznie dziękujemy!


 

 

Komentarze:
Brak komentarzy.

Autor:
Komentarz:
 
Token przeładuj token